Przychodnia Weterynaryjna Włochy

Ocena społeczna

Na podstawie 6 opinii:

3.3

5
4
3
2
1

Poszczególne oceny:

( 3 )
( 0 )
( 1 )
( 0 )
( 2 )

Opinia społeczna

Liczba opinii: 6
Sortowanie:

Qype avatar
Qype

Bardzo miła i kompetentna obsługa, spory wybór karm z "wyższej" półki jak na tak małą przychodnie. Minusem jest spory ruch, ale polecam.

Źródło opinii: yelp.pl
Agnieszka B. avatar
Agnieszka B.

Nie znam kota, dla którego wizyta u weterynarza byłaby przyjemnością. Podobnie jest z moim Frankiem. Wybraliśmy tę lecznicę, bo znajduje się ona najbliżej naszego domu. Placówka jest mała i już od wejścia czuć zapach zwierząt.

Weterynarz przy Wilczyckiej to pierwsza lecznica mojego kota. Na pierwszej wizycie weterynarz założyła mu książeczkę. Każda zaczyna się zważeniem kota. Został odrobaczony, kilka tygodni później zaszczepiony. Niestety Franek miał świerzba i lekarz przepisała mu maść. Nie znam się, ale odniosłam wrażenie, że to leczenie było celowo wydłużane (kilka kontroli co dwa tygodnie), bo za każdą wizytę płaci się ok 60 zł. Poza tym Franek miał też przepuklinę, której zoperowanie miałoby nas kosztować ok. 300 zł.

Mieliśmy do czynienia z dwoma paniami weterynarz. Jedna z nich mało sympatyczna, co wyczuł też Franek - podczas tej wizyty był wyjątkowo złośliwy, drapał, gryzł i zawiązał się między nimi cichy konflikt. Przed nami kolejne odrobaczanie. Miejmy nadzieję, że skończy się tylko na tym :)

Źródło opinii: yelp.pl
dorcia44 avatar
dorcia44

Korzystam ze swojej wetki Basi Wrony we Włochach

Źródło opinii: forum.miau.pl
knypek34 avatar
knypek34

Postanowiłam.. Nie wiem z jakiego miasta jesteś, ale powiem tylko tyle: OSTRZEGAM przed Lecznicą na ul. Wilczyckiej 14 w Warszawie (Włochy)!!!! Doktór wykonała zabieg kastracji naszego kochanego psiaczka, zapewniając nas, że wszystko jest w jak najlepszym porządku ... odbierając Psa z lecznicy, zauważyliśmy opuchnięcie / rozdęcie klatki piersiowej(lewy bok-żebra).Po zadaniu pytania, dlaczego tak jest, odpowiedź padła - to normalne objawy po narkozie i że nasz pies jest prawdopodobnie uczulony na substancję podaną do znieczulenia ...Noc nie przespana, bardzo silne wymioty u psa połączone ze skurczami brzucha, nad ranem ciągłe picie wody i natychmiastowe wymioty ... telefonując rano do lecznicy, pani doktór kazała czekać, gdyż jest to normalny objaw po narkozie, a w ogóle pies może mieć uczulenie na antybiotyk lub lek przeciwbólowy ...nie wytrzymaliśmy, pojechaliśmy do lecznicy, pokazaliśmy lekarce psa, jego opuchliznę - pomacała po brzuchu, zmierzyła temp. podała kroplówkę i zastrzyk przeciwwymiotny i ... odesłała do domu, twierdząc, że jego stan jest stabilny.... dzwoniliśmy jeszcze kilka razy do lecznicy, pies nadal wymiotował, dyszał, serce biło mu bardzo szybko, leżał tylko w jednym miejscu lub stał ... odpowiedź - normalne, narkoza, serce bije szybko, bo mało pił ... o 19 ostatnia rozmowa telefoniczna, w której do ww. objawów doszło silne ślinienie się, ochłodzenie ciała i osowiałość - znów zostaliśmy zapewnieni, że dla doktór stan psa jest stabilny, nie dawać mu wody, obserwować, ale według niej nie ma zagrożenia, a jutro przyjechać na 10.00 na kroplówkę i antybiotyk, no chyba, że nagle stan ulegnie pogorszeniu (??? nie wiem czy można bardziej) to jechać do lecznicy całodobowej .... o 23.00 zadzwoniliśmy po raz ostatni, informując, że pies już nie wstaje (!!), wtedy pani doktór powiedział - no to jechać, jechać (!!!). Gdy tylko lekarze z kliniki całodobowej zobaczyli naszego psa, od razu postawili diagnozę "przecież on ma skręcony żołądek!!!! )Pomimo kilkunastominutowej reanimacji (pies jeszcze żył po przywiezieniu do kliniki)nie udało się niestety Go uratować .... Nie mogli uwierzyć, że lekarz przeprowadzający kastrację, nic nie zauważył (czasami podczas nieumiejętnego przekręcania psa w narkozie na stole operacyjnym dochodzi do obrzęku /skręcenia żołądka, któremu mówiło się o późniejszych objawach, który widział i badał psa na drugi dzień - nie zareagował!! Osobiście udamy się z mężem podziękować serdecznie za zabicie naszego kochanego przyjaciela !!!!Pies odszedł w ciągu nie całych 2 dni ... a zapewniano nas, że nic mu nie grozi ...

Źródło opinii: krakvet.pl
Wladziac avatar
Wladziac

Nie będę ukrywała weterynarza, który nas tak naciąga bo jestem wkurzona - Warszawa Włochy ul. Wilczycka. Dziś zadzwoniłam jeszcze żeby posumować koszty i pani w ramach wymieniania mi opłat mówiąc o rentgenie powiedziała: 60 zł ale to jedna ekspozycja a pewnie potrzeba będzie więcej, myślę, że minimum trzy. Czyli za sam rentgen wydalibyśmy tutaj prawie 200 zł, a to tylko kropla w morzu opłat u tego weterynarza - totalny absurd. Dobrze, że się za wczasu zreflektowaliśmy choć już ponad 100 zł utopiliśmy w sumie na jeden zastrzyk z antybiotykiem i lekiem przeciwbólowym i umówienie nas na szereg kolejnych wizyt. No ale już wiemy, że się tam więcej nie pojawimy.

Źródło opinii: forum.gazeta.pl
Małgorzata avatar
Małgorzata

Pani Doktor Maria Jastrzębska zaopiekowała się dokładnie moim pieskiem, szybko go wyleczyła z poważnej choroby

Źródło opinii: pkt.pl

Dodaj opinię


Dozwolona lista tagów: <b>, <i>, <p>, <br>, <ul>, <li>, <a>, <blockquote>

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki.