Klinika weterynaryjna VETS

Ocena społeczna

Na podstawie 102 opinii:

3.9

5
4
3
2
1

Poszczególne oceny:

( 64 )
( 11 )
( 2 )
( 3 )
( 22 )

Opinia społeczna

Liczba opinii: 102
Sortowanie:

Martyna B. avatar
Martyna B.

Doktor Kopiński jest świetnym fachowcem! Polecamy serdecznie!

Źródło opinii: google.com

Piotr Kazimierczuk avatar
Piotr Kazimierczuk

Pani kompleksowo, a jednocześnie z wyczuciem, dbając o to, żeby zwierzęcia nie narazić na niepotrzebny stres, zbadała mojego psa. Miło, fachowo, profesjonalnie. Polecam!

Źródło opinii: google.com

Marta Bula avatar
Marta Bula

Do lekarzy z tej przychodni mam 100% zaufania. Tutaj każdy z nich jest z powołania i mają świetne podejście do zwierzaków jak i do ich właścicieli. Polecam

Źródło opinii: google.com

Swietlana Koper avatar
Swietlana Koper

Bardzo dobre podejscie , dokladne badanie , trafna diagnoza, polecam. Bardzo pomocna byla informacja, ktora dostalam przez telefon! przy pierszym miocie 7 main coonow bylam w ogromnym stresie! Ani razu nie mialam problemu w otrzymaniu porady telefonicznej, chociaz nigdy wczesniej tam nie bylam na wizycie. Raz jeszcze dziekuje za pomoc i leczenie mojej kotki

Źródło opinii: google.com

Stanisława Chmielek avatar
Stanisława Chmielek

POLECAM - weterynarz pierwsza klasa.

Źródło opinii: google.com

urszula kaczanowska avatar
urszula kaczanowska

Cudowna ludzie. Pełni zrozumienia dla cierpienia zwierząt i ludzi. Żeby takich więcej.

Źródło opinii: google.com

Monq Son avatar
Monq Son

Zawsze otrzymuje tam fachową poradę

Źródło opinii: google.com

Ireneczek avatar
Ireneczek

Po pomoc dla czworonoga to tylko tutaj

Źródło opinii: google.com

Sławek Szumilas avatar
Sławek Szumilas

Bardzo porządna klinika dla zwierzaka.

Źródło opinii: google.com

Alice Czerniak avatar
Alice Czerniak

nasz królik miniaturka potrzebował natychmiastowej pomocy, ale córka usłyszała przez telefon, że wizyta domowa odpada i ma z nim przyjechać jutro

Źródło opinii: google.com

Magdalena Kowalska avatar
Magdalena Kowalska

Klinika sama w sobie w porządku nie mogę nic złego powiedzieć zawsze mi psiaka wyleczyli. Ale odradzam Pana I. Równy , który leczy w tej klinice. Moja psina po wizycie u tego Pana była cała w panice nie mogłam jej uspokoić biorąc pod uwagę, że mam 8 mc psa nie chce sobie już wyobrażać jak będą wyglądać kolejne wizyty.

Źródło opinii: google.com

Anna Plewka avatar
Anna Plewka

Miałam do czynienia z trzema lekarzami w tej przychodni i każdy z nich był zaangażowany, wizyty przebiegły w miłej atmosferze. Ja otrzymałam wyczerpujące informacje, a mój kot skuteczne leczenie. Odejmuję 1 gwiazdkę za lekki nieporządek w kwestii kolejki (kolejek?) do urzędujących lekarzy. Mimo to z czystym sumieniem polecam!

Źródło opinii: google.com

Nataniel Ciekawy avatar
Nataniel Ciekawy

1-szy punkty weterynarii, gdzie się wybrałem z moją kotką. Obsługa na wysokim poziomie.

Źródło opinii: google.com

Michał Nakonieczny avatar
Michał Nakonieczny

Zdecydowanie mój ulubiony weterynarz. Fantastycznie zajmują się zwierzętami. Ceny może nie niskie, ale też nie z kosmosu. Kolejki, jak do dobrego lekarza - zdarzają się. Polecam wszystkim.

Źródło opinii: google.com

gabriela dzie avatar
gabriela dzie

Swojego czasu przychodnia bardzo pomogła mojej śwince morskiej. Po tym jak w Salvecie na ul. Ratuszowej zatruli mi świnkę. Jednak mimo wszystko dla mniejszych zwierzaków polecam Ogonka, bądź SGGW :)

Źródło opinii: google.com

Beata Kozłowska avatar
Beata Kozłowska

Nie, nie i jeszcze raz nie! Może i mili, może i uprzejmi, ale kompetencji brak... Szkoda tylko niepotrzebnego cierpienia psa i naszych nerwów. O dodatkowych rachunkach za leczenie nawet nie wspomnę.

Źródło opinii: google.com

Jan Kresowiak avatar
Jan Kresowiak

Tak wspaniałej kliniki dla zwierząt jeszcze nie widziałem. Obsluga medyczna na wysokim poziomie, niezwykle wrażliwa Jedyny mankament to częste znikanie pań z rejestracji i czasem długie oczekiwanie na ich przyjście.

Źródło opinii: google.com

Zbyszek Hieronimek avatar
Zbyszek Hieronimek

Zapisałem kotkę na sterylizacje, darmowa na miasto, po pierwszym terminie i przeprowadzonych odplatnych badaniach której ilości nie zaliczę został ustalony drugi termin po czym dzień wcześniej(dziś) zadzwonił Pan mówiąc o tym iż wyczerpaly się fundusze na dany miesiąc, choć byliśmy umówieni a poza tym to dopiero początek miesiąca który jest jutro. Żenada!

Źródło opinii: recencja z Facebooka

Anna Sonia avatar
Anna Sonia

Moja najdroższa sunia odeszła, choroba ją pokonała, ale miałam poczucie, że działano w najlepszej wierze, błyskawicznie i z nadzieją. Dziękuję zwłaszcza dr Iwonie Szczepaniak za zaangażowanie i spokój. Wielkie podziękowania też dla chirurga, dr Piotra Radziszewskiego, który w październiku 2016 roku usunął jej paskudnie zlokalizowanego guza na łapce. Miała wówczas ok. 17 lat, wyszła z tego bez szwanku (nie licząc utraty jednego palca) i cieszyła się życiem jeszcze przez 1,5 roku.

Źródło opinii: recencja z Facebooka

Kasper Zborowski-Weychman avatar
Kasper Zborowski-Weychman

Bardzo profesjonalny zespół lekarzy! Bardzo profesjonalne i rzetelne prowadzenie pacjenta. Lekarze robią wszystko co w ich mocy i jeszcze więcej. Z czystym sercem polecam i zawsze, gdy ktoś zapyta - odeślę do VETS!

Źródło opinii: recencja z Facebooka

Paula S-ska avatar
Paula S-ska

Bardzo dobra klinika, świetni lekarze! Mój poprzedni pies miał krwotoczne zapalenie pęcherza i problemy z kręgosłupem, w innej klinice lekarz ortopeda powiedział, że nic mu nie jest,.. tak trafiłam tutaj, po pierwszej wizycie postawiono diagnozę i wyleczono mojego psiaka, zyskał na tym kolejne 2 lata życia, i od kilku lat nie leczę swoich psów nigdzie indziej jak tutaj.. Bardzo dziękuję za opiekę nad Dragonem, Rozalką i Barneyem!!! :) :)

Źródło opinii: recencja z Facebooka

Bartholomew Gander avatar
Bartholomew Gander

Profesjonalnie, miło

Źródło opinii: recencja z Facebooka

Izabela Pawlak avatar
Izabela Pawlak

Mój Donald miał tam dobrą opiekę. I wiem że tyle ile mogli mi pomogli a decyzje były moje.

Źródło opinii: recencja z Facebooka

Natalia Maj avatar
Natalia Maj

Byliśmy z Królikiem obsłużeni na tip top! Polecamy ;)

Źródło opinii: recencja z Facebooka

Weronika Hrechorowicz avatar
Weronika Hrechorowicz

Już od kilkunastu lat nasz wybór numer jeden! Wspaniała opieka, świetni specjaliści. Już nie raz uratowali nam psy. Dziękujemy!

Źródło opinii: recencja z Facebooka

Agata Podlecka avatar
Agata Podlecka

Najlepszy weterynarz! :-)

Źródło opinii: recencja z Facebooka

Sylwia Szczypek avatar
Sylwia Szczypek

Bardzo dziękuję za poradę dotyczącą kleszcza. Już usunięty. :)

Źródło opinii: recencja z Facebooka

Andrzej Klucz avatar
Andrzej Klucz

profeska ......

Źródło opinii: recencja z Facebooka

Sylwia Urszula avatar
Sylwia Urszula

Polecam!

Źródło opinii: recencja z Facebooka

Dace Kozule avatar
Dace Kozule

I would like to thank the entire team of the clinic for saving the life of my dog with their professionalism and care. Dziekujemy!

Źródło opinii: recencja z Facebooka

Bart Le avatar
Bart Le

Przyszedłem wczoraj ze swoim psem ze złamaniem kończyny. Weterynarz, który tam był chyba siedział w pracy za karę. Założył opatrunek i bez RTG odsyła mnie do domu. Byłem trochę zdziwiony, ale powiedział, że w dniu jutrzejszym będą robione zdjęcia i prawdopodobnie zabieg. Zapytany o kwotę zabiegu odpowiada mi, że do tysiąca złotych. Nie ma problemu. Tysiąc złotych to nie są jakieś ogromne pieniądze jeśli chodzi o zdrowie psa. Problem natomiast pojawia się, gdy przychodzę na umówioną godzinę następnego dnia i ktoś poprzedniego dnia mnie zapisuje na złą datę, ale na szczęście jest miejsce. Po zrobieniu RTG słyszę 2 tysiące złotych za zabieg. Człowiek się może momentalnie zdenerwować jak słyszy inną kwotę będąc początkowo przygotowanym na zupełnie inne pieniądze. Dostała zastrzyk i musiałem zrezygnować z zabiegu i wrócić do domu z psem, który ma wciąż złamaną nogę. Jedynie co mogę powiedzieć dobrego to miła recepcja i weterynarz, który mi się trafił dzisiejszego dnia.

Źródło opinii: recencja z Facebooka

Monika Zielińska avatar
Monika Zielińska

Wczoraj po badaniu kardiologicznym moja sunia zmarła. Dlaczego ? Ponieważ lekarz wiedząc, że przebywała całą noc w inkubatorze w innym szpitalu i że MUSI być pod tlenem, zbadał ją w nieklimatyzowanym pomieszczeniu, gdzie musiałam sama wachlować pieska kartką. Z racji, iż musiała być cały czas pod tlenem zapytałam czy mają wolny inkubator. Lekarz zapewnił, że mają. Niestety czekałam ponad 30 minut na wypis, który był w recepcji o czym nikt mnie nie poinformował. Po mojej interwencji z powodu braku zajęcia się pacjentką odesłano nas do kliniki z której przyjechałyśmy pod tlen, ponieważ inkubator był zajęty. (jeden inkubator na szpital 24h ?!) W drodze do drugiego szpitala pacjentka się udusiła na moich rękach. Jeżeli chcecie uratować życie swoim zwierzakom omijajcie to miejsce szerokim łukiem.

Źródło opinii: recencja z Facebooka

Katarzyna Wacławek avatar
Katarzyna Wacławek

Za spojrzenie na ranę po sterylizacji ( co prawda zabieg robiony w innej klinice) i kołnierz ochronny zapłaciliśmy 70zl, wizyta nie trwała nawet 5 min. Pani doktor ranę zdezynfekowała i kazała przyjść za 3 dni. Co się okazało mój pies ma uczulenie na szwy co zostało przeoczone. W klinice na Żoliborzu za wizytę, postawienie konkretnej DIAGNOZY oraz podanie dwóch zastrzyków, i antybiotyk również zapłaciłam 70zl. Mówi samo przez siebie, nie polecam kliniki.

Źródło opinii: recencja z Facebooka

Kasia Subda avatar
Kasia Subda

Chciałabym serdecznie podziękować całemu personelowi przychodni. Nasza kotka dostała ostrego ataku duszności, była w bardzo słabym stanie. Pani z recepcji zareagowała bardzo szybko i niemal natychmiast Holly została przyjęta przez Panią Doktor Ewelinę Kulę do szpitala. Po podaniu tlenu i odpowiednich leków Pani Doktor zadecydowała że koteczka musi zostać w szpitalu na noc ze względu na słaby stan. W tym czasie wielokrotnie dzwoniłam do przychodni i zawsze spotykałam się z życzliwością, pełnym zainteresowaniem i troską całego personelu, w tym pań pracujących na recepcji. Wiem, że kot był pod pełną i profesjonalną opieką. Bardzo dziękuję za uratowanie Holly życia!

Źródło opinii: recencja z Facebooka

Xavier-Matthias Prasher avatar
Xavier-Matthias Prasher

Dzięki wam nas Teos żyje ! :)

Źródło opinii: recencja z Facebooka

Guri Shia avatar
Guri Shia

Dwa tygodnie walczyliście o życie i zdrowie Kocurka (nazywałam go Srebrny, bo gdy był zdrowy jego sierść miała taki kolor.) Szczególne podziękowanie dla p.Magdaleny Madejskiej. Okazała i Srebrnemu,i mnie ogromne serce. Pomogła mi podjąć najtrudniejszą decyzję zachowując się w sposób profesjonalny, ludzki i dyskretny. To wielki dar. Towarzyszyła Kocurkowi w ostatnich chwilach. To, co tak trudne dzięki niej stało się do zniesienia. Szkoda, że nie można było go uratować, ale przynajmniej przez te ostatnie dni był otoczony troską i ciepłem. Dziękuję.

Źródło opinii: recencja z Facebooka

Monika Kwiatkowska avatar
Monika Kwiatkowska

Polecam

Źródło opinii: recencja z Facebooka

Wojciech Czerwiński avatar
Wojciech Czerwiński

Pani lek. wet. Joanna Weselińska wyjątkowo zaangażowana w sprawy moich pupili, bardzo pomocna z wspaniałym podejściem do zwierzaków i mógłbym tak pisać i pisać w samych superlatywach :-) . Mając (niestety) bardzo dużo wizyt u lekarzy weterynarii za sobą w różnych klinikach weterynaryjnych - ZDECYDOWANIE polecam Panią Joanne Weselińską - jest mega!!!

Źródło opinii: recencja z Facebooka

Maria Majchrzak avatar
Maria Majchrzak

Do lekarzy z tej przychodni mam 100% zaufania. Tutaj każdy z nich jest z powołania i mają świetne podejście do zwierzaków jak i do ich właścicieli. Od lat darzę ich zaufaniem i zaufałam też teraz kiedy walczymy z rakiem u mojego psiaka. Wszyscy są świetni ale najbardziej polecam doktor Karolinę Plewińską-Pełkę, doktor Iwonę Szczepaniak oraz tech. wet Magdę Madeńską - kobiety o złotych sercach a do tego z ogromną wiedzą i doświadczeniem. Vets to najlepsi specjaliści w Warszawie.

Źródło opinii: recencja z Facebooka

Monika Toć avatar
Monika Toć

Od kilku lat korzystamy z Vets. Pierwsze miejsce, do którego zgłaszamy się w zasadzie z każdym problemem. Do tej pory Vets nie zawiódł. Serdecznie polecam lek. wet. Iwonę Szczepaniak, która wysłucha, podzieli się wiedzą, doradzi. Jest to przemiła osoba z podejściem do zwierzaków, chyba jej spokój udzielił się podczas wizyty mojemu nadpobudliwemu psu ;)

Źródło opinii: recencja z Facebooka

Slawek Jablonski avatar
Slawek Jablonski

Zbyt wiele jeszcze we mnie bólu, aby szczerze pisać. W klinice jest wielu wspaniałych ludzi, prawdziwych Przyjaciółł zwierżąt lecz są też wyjątki. O tych wyjątkach napiszę napewno choć Maja już do nas nie wróci. Nikomu nie życzę aby przeżył i słyszał to co my oraz pozostali oczekujący w kolejce do gabinetu oraz personel w rejestracji . Do dziś nie usłyszeliśmy magicznego słowa które przecież tak niewiele kosztuje. Już nigdy Wam nie zaufamy.

Odpowiedź weterynarza (2015-09-02 03:26)
Szanowny Panie, wyrazy współczucia i kondolencje najserdeczniejsze z powodu Mai. Admin nie był obecny w trakcie reanimacji kotki, ale z opisu wynika, że doszło do niewydolności krążeniowo-oddechowej i po nieudanej, 10-minutowej reanimacji nie udało się przwrócić akcji serca i oddechu, a kotka miała problem na tym polu właśnie. Prosimy o wyrozumiałość - jesteśmy tylko ludźmi- nie pozbawionymi uczuć- akcja reanimacja czy udzielanie pierwszej pomocy, to walka o życie, prosimy o zrozumienie udzielających się w tak stresującym momencie emocji i nerwów, zwłaszcza gdy kończy się to porażką... Czasem właśnie żal i złość po nieudanej interwencji powoduje, że brakuje właśnie tego jednego, prostego słowa...
Rozumiemy emocje i ból po stracie kotki - 15 lat to piękny wiek dla kota, ale prosimy też o wyrozumiałość i miarkowanie wypowiedzi o braku zaufania do kliniki... :(

Źródło opinii: recencja z Facebooka

Kalina Głowacka-Piotrowska avatar
Kalina Głowacka-Piotrowska

Bardzo polecam. Zgłosiliśmy się z chorym psem. Od razu został zdiagnozowany, dostał niezbędne leki, a po dwóch dniach był już zdrowy. Jeśli będzie taka potrzeba to na pewno znowu wybierzemy VETS.

Źródło opinii: recencja z Facebooka

Malgorzata Rozyc avatar
Malgorzata Rozyc

Pragniemy serdecznie podziękować za okazaną pomoc i wsparcie całemu personelowi a szczególnie dr Jarosławowi Kopińskiemu w ostatnich chwilach życia naszej Suni Guni. Cenimy wasz profesjonalizm i indywidualne podejście do każdego pacjenta. Walczyliśmy do końca, cóż nie udało się ale wiem że robiliście wszystko co było możliwe. Jeszcze raz dziękujęmy, pogrążeni w bólu Małgorzata i Sławomir Różyc oraz Iga już za tęczowym mostem.

Źródło opinii: recencja z Facebooka

Olaf Gontarek avatar
Olaf Gontarek

Jakiś horror! Narobili nadziei ludziom. W trakcie hospitalizacji informowano nas, że stan kota jest stabilny, trochę lepszy. Kot ma mocznice. Po tygodniu przebywania kota w klinice, zlecono wydanie go do domu. Zwierzę wróciło w dużo gorszym stanie, nie jest wstanie chodzić. Przewraca się, meczy się mimo, że lekarz uważa, że kot nie jest cierpiący. Zaufaliśmy tej klinice ponieważ uratowali nam pieska, teraz ogromne rozczarowanie.

Źródło opinii: recencja z Facebooka

Ewa Syrocka avatar
Ewa Syrocka

Dziekuje z calego serca Doktor Karolinie Plewinskiej ktora w cudowny sposób pomogla nam przygotować sie do rostania sie z nasza Buldożka Fionka. A dzisiejsza wizyta (ta ostatnia) w jakiś sposob byla piekna. Zadbala o wszystko nawetbo to zeby w sasiednim gabinecie byla cisza. Dziekuje jeszcze raz w imieniu swoim jak i Fionki

Źródło opinii: recencja z Facebooka

Daria Michalik avatar
Daria Michalik

Jestem dogłębnie poruszona wyjątkowością Państwa usług. Dziękuję za ogromne serce dla Flow i wszelką pomoc. Cieszę się, że na świecie są ludzie o tak głębokiej wrażliwości i miłości do zwierząt. Pozdrawiam Daria Michalik z Flow.

Źródło opinii: recencja z Facebooka

Anna Bzowska avatar
Anna Bzowska

Dziękuję Pani doktor Annie Żyłce za uratowanie mojego kota Belgrada oraz wszystkim, którzy się nim opiekowali w klinice. Belgrad żyje dzięki Pani doktor!

Źródło opinii: recencja z Facebooka

Biedronka Iwona avatar
Biedronka Iwona

Uwielbiam tę klinikę. Polecam lekarzy i dziewczyny tam pracujące. Jesteśmy tam z moim 18 letnim Gattkiem regularnie.

Źródło opinii: recencja z Facebooka

Mariusz Krzemień avatar
Mariusz Krzemień

Nie pisze tego aby robic zla reklame tej lecznicy lecz takie sytuacje trzeba oglaszac.W zeszlym tygodniu kolezanka oddala tutaj roczna mopsice ktorej nie dopilnowala i przy pierwszej cieczce zaszla w ciaze.Urodzily sie piekne szczeniaczki :-) Porod i wszystko z tym zwiazane prowadzila lecznica na ul.Fieldorfa na gocławiu .Nie robie reklamy tez i drugiej lecznicy lecz chce zeby Panstwo mogli sie wczuc w to co tu pisze a nie potrafie ujac tego w jednym zdaniu.Pod czas tej calej akcji mieszkala jeszcze na pradze.Bardzo kocha pieska ktorego dalem jej w prezencie o imieniu Gustaw ktory to zmaistrowal te male pieseczki i pokochala suczke ktora nabyla za moia namowa aby Gustaw mial towarzystwo dajac jej na imie Bożenka.Nigdy nie zaglebialem sie w takie relacje ale bedac przy nich nie moglem wyjsc z podziwu ze mozna tak pokochac zwierzaki.Miesiac temu kolezanka przeprowadzila sie na powiśle .Cieszyla sie ze wszystko tutaj ma co jej do szczescia potrzeba komunikacja idealna,parki i wybiegi nad wisla,sklepy itd.Namowilem ja wlqsnie na te klinike i poszla tam chcac zapobiec nastepnemu porodowi.Slyszalem jak lekarz ja instrułował co trzega zrobic przed sterylizacja.Gustaw dawal do zrozumienia ze cieczka juz niedlugo wiec kolezanka pewnego dnia poszla wg umowionego terminu.Mial to byc rutynowy zabieg ale taki nie byl :( .Wrocila do domu gdzie na nia czekalem z Guciem widzialem ze sie martwi wiec poddenerwowany staralem sie ja uspokoic cytuje: co sie glupia martwisz wytna i po krzyku ale po kilku godzinach mialo to byc 4 godz okolo godziny 20 kolezanka odebrala telefon i zobaczylem w jej oczach cos czego Panstwu nie zycze.Zamarlem slyszac slowa : Bozenka nie zyje :(:(:( serduszko jej stanelo.Pojechalismy tam a tam przestraszony lekarz mowi nam ze stalo sie to po podaniu drugiego srodka znieczulajacego i ze probowali ja reanimowac itd.impulsywnie wezwalem policje,z pretensjami poszedlem do recepcji i uslyszalem : to sie zdarza nawet w szpitalach ,ale jak zapytalem? Normalnie.Pana kolezanka podpisywala dokument o odpowiedzialnosci przy takim znieczuleniu w ktorym rzeczywiscie jest wzmianka o powiklaniach ale to jest ewidentnie bzdura jak w kawale: operacja sie udała pacjent zmarł to jest w opisie napisane.Niewazne.Przez trzy dni plakala.Zaproponowalem ze pojade nia 200 km za warszawe po nastepna czarna sunie Bozence nic juz zycia nie przywroci a nie mozna sie obwiniac ze tam wlasnie psa oddalismy bo to dobra lecznica ale rutyna gubi w kazdym fachu.Zle zostala zbadana i tyle .Pani ktora szybko wtedy przyjechala straszac mnie ochrana domniemam ze wlascicielka niech sie nad tym zastanowi bo to ze to tylko zwierzaki i ze nie ma odpowiedzialnosci nad takimi instytucjami to tylko kwestja czasu,lekarz na pewno ma te mopsice przed oczami.Nie chce osadzac ale niech sie Panstwo zastanowia zanim oddacie komus takiemu na jaki kolwiek zabieg gdzie trzeba znieczulic zastrzykiem bo przy prostych zabiegach tj np czyszczenie zebow z kamienia czy jak w tym przypadku pupil moze sie juz nie obudzic.Taka klinika,w takim miejscu i takie podejscie to zakrawa na kpine .ta historia sie zdarzyla i staram sie emocjonalnie do tego nie podchodzic ,kolezanka ma juz nowego psa i przestala plakac,Gustaw ktory tez plakal co pierwszy raz widze na oczy ze pies tak teskni zaczal sie bawic z 4 miesieczna towarzyszka ale nie o to tu chodzi.Moze ten wpis,smierc Bozenki szczesliwej suczki pomoze w uniknieciu takich sytuacji,moze lekarze w takiej klinice zaczna brac powazniej to co robia a nie tylko kasa a wiemy jakie to koszta wiec na pewno taki nie udany niby prosty zabieg moze cos tu wnisie.Jak ten wpis zostanie skasowany bedzie to swiadczylo zle o tej klinice bo ja nie namawiuam zeby z niej nie kozystac tylko zeby wlaczyc mozgi czego wszystkim zabraklo w tej historii.jak zniknie bede pisal dalej opisujac ewentualne zachowania.tyle wlasnie emocji daja nam nasze zwierzaki i niech Panstwa to nie spotyka.pozdrawiam

Odpowiedź weterynarza (2015-05-20 09:09)
Szanowny Panie, łączymy wyrazy współczucia z powodu śmierci suczki, niemniej jednak pańska pełna egzaltacji opinia niestety nie jest dla nikogo konstruktywna. Opis chirurga: "po znieczuleniu doszło do zatrzymania akcji oddechowej i silnej bradykardii, a następnie do ustania pracy serca. Rozpoczęto sztuczne oddychanie i masaż serca. Podano Atropinę, następnie adrenalinę dożylnie, po kilku minutach dotchawiczo, a następnie 3 ampułki dosercowo. Po 45 minutach praca serca nie powróciła." - to się niestety zdarza, medycyna, to nie magia. Pomijamy już kwestię nieuregulowania rachunku. Z wyrazami szacunku - VETS

Źródło opinii: recencja z Facebooka

Magda Lena avatar
Magda Lena

Bardzo dziękuję za wspaniałą opiekę nad psem Harrym! Harry, wielki Owczarek niemiecki po bardzo groźnym wypadku trafił do szpitala w Kliniece Vets. Mieszka tam od pół roku. Lekarze, technicy weterynarii i wszyscy pracownicy włożyli wiele wysiłku w to aby Harry nie stracił łapy nie stał się niepełnosprawny. Klinika stała się prawdziwym DOMEM dla Harrego. Jest tam nie tylko leczony, ale również bardzo kochany. Wspaniali lekarze, wspaniali ludzie i dobre miejsce dla zwierząt! Polecam!

Źródło opinii: recencja z Facebooka

Beata Ciszewska avatar
Beata Ciszewska

dziekuje bardzo za szybkie zajecie sie moim buldozkiem który bardzo cierpiał dziekuje za profesjonalna obsługe jak równiez profesjonalne podejscie do pieska jeszcze raz dziekuje Beata Ciszewska

Źródło opinii: recencja z Facebooka

misiulex avatar
misiulex

Mój pies był pod opieką wetów z kliniki na Książęcej, zapomniałam nazwę, ale znajdziesz w necie. Mają dyżur 24/h i pogotowie, jak trzeba przyjechać do domu (co jest ważne jeśli nie masz samochodu, a pies jest duży, ciężki i chory i nie ma go jak przewieźć-jak mój)to przyjeżdzają. Mojej psicy przedłużyli życie w komforcie skutecznym leczeniem i opieką, wspaniali lekarze z prawdziwym powłaniem,zawsze pomogą, doradzą, naprawdę im zalezy by pomóc. Mają też swój szpitalik. Ja mogę polecić z całego serca.

Źródło opinii: forum.o2.pl

tapioka avatar
tapioka

Tak w Legionowie dr. Zdeb oraz w Warszawie na Książęcej dr. Bissenik, obu z nich polecam

Źródło opinii: vinted.pl

tygru avatar
tygru

Niniejszym donoszę, iż:

- od 4 lat prowadzam tam kociaki na rutynowe zabiegi (odrobaczanie, antykoncepcja)

- odratowali mi Frutkę po upadku na asfalt i byli bardzo, ale to bardzo kochani i pomocni - została u nich na noc pod obserwacją, gdy zadzwoniłam po kilku godzinach wetka mi zaśpiewała do telefonu "pani kotka obsikała mi całą rękę! to znaczy, że pęcherz cały. proszę się cieszyć", ponadto bardzo fachowo i delikatnie wykonali rtg,

- w tym roku Frutka była tam sterylizowana (piękny szew śródskórny, zero powikłań). Jedyna moja uwaga - mimo moich nalegań, by oddano mi kotkę wybudzoną, Fruteczka doszła do siebie dopiero ponad dobę (!) od momentu, kiedy ją nam wydano.

Ogólnie: na Książęcą chodźcie TYLKO do dr Równego lub dr Stańczaka. Oni mają cudowne podejście i cierpliwie odpowiadają nawet na "najgłupsze" pytania opiekunów zwierzaków. Jest tam jeszcze jedna lekarka, której nazwiska niestety nie pamiętam. Ona też jest super. I jeden gostek, który się wyrobił. Na początku miał podejście w stylu "a po co pani chce tego królika leczyć? nie sądzi pani, że już na niego czas?" (3-letni król mojej kumpeli). Ale i on się poprawił. I to mocno. Reszta to - mam wrażenie - stażyści. Z - delikatnie mówiąc - średnim podejściem do zwierząt. Jest nadzieja, że się też wyrobią.

Źródło opinii: forum.miau.pl

Calza avatar
Calza

uważam, że na szczepienie i obcinanie pazurów można od biedy tam pójść. Moja noga w każdym razie tam nie postanie!! Mam kociaka, który był pod opieką wetów przez dwa tygodnie, był leczony na koci katar ale ciągle powiększał się brzuszek. Na moje prośby o sprawdzenie brzuszka weci orzekli zatwardzenie i zalecili olej parafinowy. Po dwóch tygodniach jeden z wetów na moje bdalsze błagania o zbadanie brzuszka stwierdził, że tam jest płyn. Zażądałyśmy natychmiastowego USG - pani, która chyba w życiu tego nie robiła ogoliła kotesiakowi brzuch (ogromny stres), przyłożyła to coś na ok. 10 sekund i orzekła płyn, wbiła igłę wielką jak palec kociakowi w brzuch i orzekła FIP - zero badań dodatkowych - zalecenie - NATYCHMIAST UŚPIĆ KOTA. Żenada, rzeźnictwo, to nie są lekarze - może gdyby wcześniej któryś z wetów zainteresował się wielkim brzuchem u kocia nie byłoby za późno na leczenie... a teraz walczymy z interferonem...

Źródło opinii: forum.miau.pl

gosc1 avatar
gosc1

Na książęcej dr Stańczak leczył mojego kota na wszystkie schorzenia pęcherza mimo, że robiąc morfologię wyraźnie było napisane, że ma niewydolność nerek! A potem (podobno w konsultacji z innymi lekarzami, w tym z chirurgiem) zadecydował o usunięciu kamieni z pęcherza (bo podobno to przeszkadzało kotu w oddawaniu moczu). A następnie nie wiedząc dlaczego on nadal się źle czuje, kazał usunąć cewkę moczową co jest wyrokiem na kota! Odradzam!!

Źródło opinii: forum.miau.pl

Michal Warszawa avatar
Michal Warszawa

Dziękujemy za szybką i wspaniała opiekę nad znalezionym nietoperzem. Cieszymy się że wszystko jest z nim w porządku, liczymy że jeszcze kiedyś trafimy go fruwajacego nad Warszawą. Pozdrawiamy I dziękujemy Państwu

Źródło opinii: google.com

Aleksandra Bielanowska avatar
Aleksandra Bielanowska

Od lat i bez żadnych zarzutów. Doktor Kopiński to najlepszy weterynarz jakiego znam!

Źródło opinii: google.com

Katarzyna Bukowiecka avatar
Katarzyna Bukowiecka

Bardzo oddani sprawie lekarze :)

Źródło opinii: google.com

Anna Lewczuk avatar
Anna Lewczuk

Profesjonalna opieka, wyjątkowi lekarze :)

Źródło opinii: google.com

Adriana A avatar
Adriana A

Bardzo pomocny weterynarz, ceny nie są wygórowane. Polecam !

Źródło opinii: google.com

Sandra Gerlic avatar
Sandra Gerlic

Wspaniała klinika i świetne podejście do zwierząt - polecam :)

Źródło opinii: google.com

Ewa Kruszewska avatar
Ewa Kruszewska

Pełen profesjonalizm i fachowa obsługa. Polecam!

Źródło opinii: google.com

Lucynka avatar
Lucynka

Na prośbę mojej koleżanki Małgosi zamieszczam napisany przez nią tekst, równocześnie potwierdzając jej wiarygodność. Uczestniczyłam w ratowaniu kotek z historii nr 1. To ja zaniosłam kicię do weta i byłam przy jej usypianiu. Nie było innego wyjścia. Kotka była w stanie tragicznym!!! Proszę osoby, które mają podobne, przykre doświadczenia z lecznicą na ul. Książęcej o wypowiedź w tym wątku.

Szanowni Kociarze, Opiekunowie i Miłośnicy!

UWAGA NA KSIĄŻĘCĄ! Lecznica przy ulicy Książęcej w Warszawie

Niestety w tym roku znowu lecznica na Książęcej wygrała przetarg ogłoszony przez Gminę Mokotów w Warszawie na sterylizację i leczenie bezdomnych kotów. Piszę niestety, bo moje ostatnie tam wizyty zakończyły się dla kotów fatalnie. Pisze, żeby przestrzec, może uda się uniknąć następnych kocich tragedii.

Dwie kolejne historie, w odstępie dwóch miesięcy:

Historia 1:

Dwie młodziutkie czarne koteczki, złapane do sterylizacji, po siedmiu dniach zostały odebrane z lecznicy, wysterylizowane. Ze względu na niemożność powrotu w miejsce z którego pochodziły, zostały wypuszczone do pustej piwnicy przeznaczonej do zamieszkania przez koty – do adaptacji.

Pierwszego dnia wszystko wydaje się dobrze, zjedzone, kuwetka pełna. Drugiego dnia nic nie jest zjedzone, ale pomyślałam, że może jednak koty się zestresowały i postanowiły nie zjeść. Trzeciego dnia rano też nie zjedzone, ale też jedna z kotek nie zdążyła schować się za stojący w piwnicy tapczan. Wydało mi się, że trochę dziwnie biegnie, jakby trochę podskakiwała. Tylko nie wiadomo jak to sprawdzić, bo w końcu schowała się do tapczanu. Postanawiam wrócić za kilka godzin i spróbować coś ustalić, zostawiam jakieś pyszne jedzenie.

Wracam po kilku godzinach i jedzenie stoi jak stało. Obie koteczki siedzą przytulone do siebie w dużym kontenerku, który z posłankiem im zostawiliśmy w piwnicy. Powoli podchodzę i zamykam drzwiczki. Teraz widać, że obie są potwornie zakatarzone, ledwo zipią, są apatyczne. Dzwonię na Książęcą, a tam oczywiście nie ma miejsca, mogę sobie poczekać kilka tygodni. Czyli ze szpitala zostały wydane zarażone, chore koty, ale ja mam się teraz martwić za co i gdzie je leczyć.

Z koleżanką (transport!) jedziemy do innej lecznicy, która jest czynna wieczorem. Rzeczywiście koci katar, są bardzo osłabione, ale jedna z kotek ma też coś z oczami, jedna źrenica jest wąska, druga szeroka......Przyczyna okazała się straszna - totalny stan zapalny otrzewnej, bo kicia miała dziurę w brzuszku, dużą i zaropiałą. Cierpiała okropnie. Puścił szew i nikt tego na Ksiażęcej nie zauważył! Weterynarz potwierdził, że to dość stara rana. Koteczka była na Książecej siedem dni ;(.

Została natychmiast uśpiona, było za późno na ratowanie. My ufaliśmy, że odbierając kota, dostajemy w kontenerku zdrowego, zszytego kociaka. Stało się inaczej – dlatego domagajcie się i patrzcie jak sprawdzają, czy kot którego odbieracie jest CAŁY! Mają tam klatki zaciskowe , ale jak widać nie robią z tego użytku przy wypisywaniu kota. Łapią kota z klatki i do kontenerka, a opiekun nie ma wstępu do szpitala – dostaje kota w kontenerku na korytarzu. I już nie ma jak sprawdzić czy szwy u dzikiego kota są OK. Teraz wiemy, że trzeba tam być przy przekładaniu i patrzeć, bo weterynarze o to nie dbają.

Epilog: druga koteczka była ratowana prawie dwa miesiące w lecznicy dr Niedzieli na Wołoskiej. Tydzień o samej kroplówce, bo nic nie jadła – nie było wiadomo czy przeżyje. Przeżyła, oswoiła się i znalazła dom z ogrodem u cudownych ludzi. "Darmowa" sterylizacja na Książecej i jej efekty kosztowały nas ponad 800 złotych i straszną śmierć jednej młodej koteczki. Czy na takie „sterylizacje” chcemy wydawać nasze, podatników pieniądze?

Historia 2.

Dzika kotka, która odchowała swoje kociaki został złapana do sterylizacji przez moją sąsiadkę. Miała talon na Książęcą, więc tam pojechała. Została wysterylizowana tego samego dnia, ale rano już nie żyła. I nikt nie potrafi nam powiedzieć dlaczego. I nikt nie uważa za stosowne cokolwiek tłumaczyć. Zeszła i już.

Przypominamy, że lecznica na Książęcej ma szpital czynny 24 h. dzięki czemu, między innymi, wygrywa przetargi ogłaszane przez gminę. No i co z tego, skoro nikt nie zauważył, że kotka potrzebowała pomocy - bo pewne jest, że zanim umarła pomocy potrzebowała.

Więcej kotek do sterylizacji tam nie oddam, bałabym się o nie, bo dlaczego akurat tam na Książęcej takie rzeczy tak często się dzieją? I Wy uważajcie na swoje koty!

UWAGA! Gmina Mokotów zaleca w warunkach przetargu, aby przy sterylizacji dzikich kotów stosować cięcie boczne. Upewnijcie się oddając kota, że to nie będzie taki zabieg!

Źródło opinii: forum.miau.pl

Jana avatar
Jana

Na Książęcej w zeszłym roku kastrowałam sporo kotek - nie było żadnego problemu. Słyszałam jednak, że nie należy tam oddawać bezdomniaków na leczenie.

Źródło opinii: forum.miau.pl

meggi2 avatar
meggi2

Dawniej, była to taka dobra lecznica. Moze byli lekarze z prawdziwego powołania :(

Źródło opinii: forum.miau.pl

VeganGirl85 avatar
VeganGirl85

ja się dołączę do obrońców- koleżanka kastruje na Książęcej bezdomniaczki i wszystko jest OK, jedyne co mnie zdziwiło- że wet/ka nawyrażniej nie miał/a pojęcia o istnieniu środków zatrzymujących laktację, karmicielka zażyczyła sobie uśpienia ślepego miotu, jednego kociaka zostawiono, "bo kotka ma mleko", zachwycona nie była (i ja słuchając tego też nie, skoro ja wiem i karmicielka wie, że można inaczej, dziwne, że lekarz tego nie wie)

Źródło opinii: forum.miau.pl

Ouioui avatar
Ouioui

Szczerze odradzam:

Przychodnie na ul.ksiazecej ( tych ktorzy nie mieszkaja w wawie, informuje ze lecznioca jest zrobiona w ...dawnym szalecie miejskim. I taki tez jej poziom uslug. Wykonczono ( z pelna swiadomoscia pisze wykonczono ) tam doga niemieckiego mojego kolegi i spaniela kolezanki.

Źródło opinii: forum.miau.pl

biedronka avatar
biedronka

Poza tym co wyzej zmarnowali tam dwa koty moich znajomych :(.

Źródło opinii: forum.miau.pl

Damian Musiał avatar
Damian Musiał

Polecam Bardzo dobra Opieka

Źródło opinii: google.com

MACIEJ SZWAGIERCZAK avatar
MACIEJ SZWAGIERCZAK

POLECAM!!! Super weterynarz

Źródło opinii: google.com

Beata Warszawa avatar
Beata Warszawa

Pies wrócił po zabiegu śmierdzący od kału jakby był przetrzymywany w stajni na oborniku. Pies przed zabiegiem łagodny jak baranek po powrocie chciał wszystkich zagryść szczeniak niespełna 6 miesięcy odprowadzony w kagańcu z biegunką bardzo agresywny zachodzi pytanie dlaczego ? Prześwietlenie RTG na stawy a oko czerwone jakby miał podbite tłumaczenie pani weterynarz że to od stresu a drugie oko normalne czyli stres był w jednym oku do tego krew na szczęce i piana, wyjechał pies który chodził co prawda ale z trudem po powrocie leżący. Brak profesjonalizmu nikomu nie polecam szkoda pieniędzy i czasu diagnoza chirurga kończy się podejrzenie ale czego nie napisał. Ponadto brak dbałości o psa gdyż po zejściu z mieszkania pies leżał położony na błocie przy padającym deszczu gdzie został odwieziony za niewielkie pieniądze 250 zł taksówka w Warszawie za 5 km kosztuje 20 zł. Resumując szkoda zwierzaka nikomu nie polecam.

Źródło opinii: wet-opinia.info

Mayka Fedorowicz avatar
Mayka Fedorowicz

Dziękuję za "naprawienie" mojego najukochańszego Pikiego :)

Źródło opinii: google.com

Agata Karauda avatar
Agata Karauda

Nasza Sasza (kotka) była leczona w innej klinice, lecz niestety z dnia na dzień jej choroba odbierała jej siły a tamtejsi weterynarze rozkładali ręce lecząc kotkę nieskutecznie. kotka coraz gorzej sie czuła i postanowiłam zadzwonić do kliniki na książęcej, ponieważ kotek już ledwo oddychał, ja nie wiedziałam co robić. W rejestracji Pani niezwłocznie kazała przyjechać z kotem, ponieważ w tym kocim ciałku mogło już brakować tlenu. Po przyjeździe dosłownie wyrwano nam kota z rąk, by go podłączyć pod tlen i kazano czekać na rozmowę. W tej klinice zrobiono jej wszystkie niezbedne badania i szybko udało się zdiagnozować najważniejsze dolegliwości. Kotek był już jedna nogą po drugiej stronie tęczy a dzisiaj znów jest pełen swoich dawnych nawyków, wrócił apetyt i energia oraz chęć do głaskania! Pełen profesjonalizm i naprawdę niesamowita wiedza oraz serce do wykonywanego zawodu, ktore można doświadczyć w tym miejscu uratowało nam kota! Dziękuję!!!!

Źródło opinii: google.com

Magdalena Kornalewska avatar
Magdalena Kornalewska

Klinika super. Profesjonalne i indywidualne podejście do pacjenta. Dzięki trafnej diagnozie i podaniu odpowiednich leków oraz pomocy w uzyskaniu surowicy nasz piesio wyszedł z parwowirozy. Dziękujemy i pozdrawiamy serdecznie zwłaszcza naszą panią dr prowadzącą p. Iwonę Cała rodzina z Drago na czele :))

Źródło opinii: google.com

Marta Pruśniewska avatar
Marta Pruśniewska

Fantastyczna klinika i fantastyczni lekarze. Walczą do samego końca, nie poddają się. To są prawdziwi lekarze z powołania. Dziękuję za uratowanie pieska i walkę o drugiego.

Źródło opinii: google.com

Bartłomiej Kucharski avatar
Bartłomiej Kucharski

Miło profesjonalnie a co najlepiej skutecznie. Kocur ze stanem zapalnym oka poczuł się lepiej tego samego dnia mimo, że Pani Doktor mówiła, że poprawa najwcześniej jutro. Pozdrawiam miłą Panią doktor od siebie i Czesia

Źródło opinii: google.com

Karolina Łoszakiewicz-Palica avatar
Karolina Łoszakiewicz-Palica

Bardzo dobra opieka, lekarze z pasją oraz zaangażowaniem zajmują się każdym zwierzakiem. Jeździmy ze swoimi psiakami tylko tam, ponieważ mamy pełne zaufanie do naszej Pani doktor Karoliny. Polecam.

Źródło opinii: google.com

Marcin Walczuk avatar
Marcin Walczuk

Bo rozłączają się z petentami ...

Źródło opinii: google.com

Artur Leonow avatar
Artur Leonow

Polecam wszystkim szybka i rzetelna pomoc.

Źródło opinii: google.com

Stefan Wisil avatar
Stefan Wisil

Piesek odrobaczony polecam

Źródło opinii: google.com

Julia Kłoczko avatar
Julia Kłoczko

Świetni specjaliści. Wiedza plus stosunek do zwierząt

Źródło opinii: recencja z Facebooka

Małgorzata Stępnicka avatar
Małgorzata Stępnicka

Nie polecam. Przyszłam po środek na swierzb dla kota żyjącego dziko i choć wyjaśniłam sytuację to musiałam czekać w kolejce aż pani weterynarz stwierdzi że i tak musi założyć kartę. Na końcu okazało się że akurat nie ma leku dla kota do 4kg. Byłam z 2 dzieci i tylko straciłam czas. Musiałam jechać do innego miejsca gdzie środek wydano bez problemu. Procedury vets i brak logiki i elastyczności w działaniu sprawiają że klinika zamiast dbać o zwierzęta może skutecznie zniechęcić do pomagania.

Odpowiedź weterynarza (2019-04-12 09:21)
Przykro nam z powodu zaistniałej sytuacji, jednocześnie wyrażamy zrozumienie dla samego zniecierpliwienia z powodu dużej ilości pacjentów w poczekalni. Pragniemy wyjaśnić również, że procedury w naszej Klinice wynikają wprost z zapisów prawa farmaceutycznego i zgodnie z nim mają na celu m.in. ochronę pacjentów przed niepożądanymi działaniami spowodowanymi podaniem niewłaściwego produktu leczniczego. Każdorazowe zastosowanie leku, a przede wszystkim w odniesieniu do nowego pacjenta powinno być oparte na ocenie bilansu korzyści do ryzyka wynikającego z jego zastosowania. Mamy jednocześnie świadomość, że w niektórych gabinetach weterynaryjnych procedury wydawania leków mogą być pomijane lub skracane dla ułatwienia obsługi klienta, lecz wiąże się to z odpowiedzialnością karną w przypadku stwierdzonych przez organy kontroli farmaceutycznej uchybień. Uprzejmie przepraszamy za zaistniałą i niekomfortową dla Pani sytuację informując jednocześnie, że opinia ta jest dla nas cenna i weźmiemy ją pod uwagę planując uproszczenie procedur.

Źródło opinii: google.com

Michał Siewierski avatar
Michał Siewierski

Zmuszony jestem wystawić niepochlebną opinię tej klinice lecz nie ze względu na jakość usług weterynaryjnych jakie ta lecznica oferuje ale ze względu na politykę cenową tejże instytucji a właściwie niektórych jej pracowników. Mój kot przeszedł tam zabieg operacyjny po urazie łapy. Ze względu na uszkodzenia ścięgien opatrunek usztywniający łapę miał być utrzymywany od 8 do 12 tygodni i zmieniany wg zaleceń chirurga wykonującego zabieg co 7 dni. Rozumiem że specjalizacja chirurga to wyższy stopień wtajemniczenia ale czy aż na tyle żeby za zmianę opatrunku żądać 200 zł ponieważ zmiany dokonywał chirurg w obecności anestezjologa (rozumiem że ten drugi musiał trzymać strzykawkę). Tymczasem lekarz dyżurny tej samej kliniki za tę samą usługę pobiera 75 zł samodzielnie podając zwierzęciu lekkie znieczulenie i zmieniając opatrunek. Chyba należy dziękować opatrzności że w przypadku Pana chirurga obyło się bez udziału instrumentariuszki, która trzymałaby nożyczki. Ta rozbieżność cenowa wzbudziła nasze uzasadnione wątpliwości co do etyki takiego postępowania którymi z resztą podzieliliśmy się z lecznicą. Po upływie przewidzianego czasu leczenia chcieliśmy aby zdjęto opatrunek w ramach dyżuru lekarskiego ale odmówiono nam ponieważ tę łapę ze względu na interwencję chirurgiczną musi obejrzeć chirurg albo ortopeda. Mając jednakże na uwadze nieprzyjemną dla nas sytuację umówiliśmy się do innego lekarza jak się później okazało serdecznego kolegi lekarza którego nie chcieliśmy już angażować. Wiem to stąd że Panowie głośno dyskutowali jak ze mną postąpić kiedy czekałem w poczekalni a oni najwyraźniej nie przejmowali się przenikliwością dźwiękową drzwi gabinetu. W końcu, po mojej interwencji, zostałem zauważony przez lekarza 1,5 godziny po wyznaczonym terminie wizyty, którą przesunięto w odniesieniu do pierwotnego terminu bo Pan doktor się spóźnił a później dodatkowo musiał się chyba naradzić z kolegą w czasie kiedy ja czekałem ponad 40 minut w pustej poczekalni. W końcu po mojej interwencji wyszedł i od progu mi oznajmił że wizyta u niego kosztuje 150 zł bez względu na to czy sprowadza się do ściągnięcia opatrunku czy tylko patrzenia na zwierzaka cena jest ta sama. Żeby dotrzeć do tej kliniki na pierwotnie wyznaczoną godzinę musiałem zwolnić się z pracy a informację o spóźnieniu lekarza otrzymałem kiedy byłem już w drodze. Dodatkowo spędziłem w pustej poczekalni prawie godzinę ale nikt mnie nie zapytał ile jest wart mój czas który zmarnowałem oczekując na Pana doktora. Jednocześnie usłyszałem, że powinienem skonsultować się z lekarzem wykonującym zabieg czyli ręka rękę myje. Ja już z usług tej instytucji nie skorzystam.

Odpowiedź weterynarza (2019-05-07 12:14)
Z uwagi na dbałość o jakość usług weterynaryjnych naszej Kliniki, trudne przypadki kliniczne podejmowane są przez lekarzy specjalizujących się w wybranych dziedzinach. Omawiany przypadek dotyczył pacjenta z zerwanym ścięgnem Achillesa z dodatkową komplikacją zanieczyszczenia otwartej rany. To przypadek o rokowaniu ostrożnym do złego. Wymagał nie tylko zastosowania specjalistycznych technik chirurgicznych, lecz również właściwego postępowania pooperacyjnego innego niż w przypadku zwykłych ran chirurgicznych. Do takiego postępowania należy zmiana opatrunku po operacji. Wymaga ona założenia opatrunku nie tylko ochraniającego ranę, lecz spełniającego również funkcję odbarczającą zoperowanego ścięgna przez długi okres czasu gojenia. Zwykły opatrunek nie spełnia takich funkcji i założony tylko jako osłona rany może doprowadzić do zerwania ścięgna poddanego podczas ruchu ogromnym naprężeniom. Stąd wynika potrzeba wykonania opatrunku w odbarczeniu kończyny w znieczuleniu ogólnym. Zajmuje to czas i środki dwóch lekarzy:
- Chirurga (Najlepiej tego, który zna operowany przez siebie przypadek),
- Anestezjologa czuwającego nad bezpieczeństwem uśpionego pacjenta.
Każde znieczulenie ogólne w odróżnieniu od lekkiej sedacji to balansowanie pomiędzy życiem a śmiercią pacjenta. Jego bezpieczeństwo w tym czasie jest wtedy priorytetem, a odpowiedzialność za przebieg narkozy ponosi lekarz anestezjolog. Koszt absolutnie koniecznej pracy dwóch lekarzy wynika z cennika materiałów i usług Kliniki.
Można pominąć odbarczenie operowanego miejsca i założyć opatrunek tylko osłaniający ranę : nie wymaga to narkozy (koszt. 40 - 70 zł ) , lecz nie odbarczając ryzykujemy zerwanie operowanego ścięgna. Tracimy wtedy BEZPOWROTNIE szansę na skuteczne leczenie a pacjent pozostaje do końca życia ortopedycznym inwalidą. Drugi raz z uwagi na przykurcz ścięgien operacja jest niemożliwa.
W przypadku braku chęci dalszego leczenia u chirurga operującego skomplikowany przypadek, naturalną procedurą jest przekazanie informacji przez operatora drugiemu lekarzowi specjaliście o postępowaniu terapeutycznym. Nie ma tu tajemnic i rozmowa może się odbywać przy obecności i świadomości klienta.
Wyrażam ubolewanie z powodu niezrozumienia procedur postępowania medycznego tego niełatwego przypadku i mam nadzieję, że mimo nie stosowania zaleceń zoperowane ścięgno nie ulegnie uszkodzeniu a kończyna pacjenta będzie w pełni sprawna.

Źródło opinii: google.com

Joanna Kożuchowska avatar
Joanna Kożuchowska

długo szukałam weterynarza, który byłby godny zaufania i potrafił porządnie zaopiekować się moimi psami. przez przypadek trafiłam na Książęcą (bo całodobowa) i lek.wet. Karolinę Plewińską-Pełkę. Pani doktor jest mega profesjonalna, bardzo dokładnie bada swoich pacjentów i niejednokrotnie zdarzało się, że swoje przypuszczenia konsultowała z innymi lekarzami, żeby postawiona diagnoza/zalecenia były jak najskuteczniejsze. poza Panią Doktor warto również wspomnieć o innych mega sympatycznych i super profesjonalnych specjalistach tam pracujących, jak np lek.wet. Grzegorz Stańczak, lek.wet. Jarosław Kopiński, czy lek.wet. Joanna Weselińska, żeby wspomnieć tylko kilkoro, z którymi miałam osobiście do czynienia. każdy z nich pod nieobecność lekarz prowadzącej profesjonalnie, z empatią i zdrowym rozsądkiem podchodził do problemów moich zwierząt i ich lekko spanikowanej właścicielki ;) sama klinika jest sympatycznym miejscem, gdzie widać, że dobro zwierząt jest na pierwszym miejscu. plus mega sympatyczne panie recepcjonistki dopełniają obrazu ;) mimo, że do kliniki że zwierzakami muszę kawałek dojeżdżać, nie zamierzam przestać korzystać z ich usług, bo są po prostu świetni w tym, co robią!

Źródło opinii: google.com

Anna Szlaska avatar
Anna Szlaska

Pani Doktor Agnieszka Wnuk-Gnich ma niesamowite podejście do zwierząt. Pamięta imiona i schorzenia każdego pacjenta. Jest bardzo cierpliwa, pomocna, a zwierzaki czują się u niej dobrze. Dzięki jej wiedzy i umiejętnościom moja kotka porusza się dużo lepiej niż przed zabiegami. Dziękuję. I zdecydowanie polecam.

Źródło opinii: google.com

Anna Zielinska avatar
Anna Zielinska

Do Vets chodzimy z naszymi psami do weterynarza, a ostatnio również nasa starsza suczka przechodziła rehabilitację u pani doktor Wnuk-Gnich. Dzięki nagraniom chodu pieska przed i po terapii mogliśmy zaobserwować poprawę, która następowała po trochu każdego dnia. Psiunia polubiła też ćwiczenia ruchowe, które dostaliśmy jako pracę domową i element profilaktyki. Pozdawiamy

Źródło opinii: google.com

Iza Plonix avatar
Iza Plonix

Nasz kot 2 razy został uratowany dzięki profesjonalnej opiece lekarzy z kliniki. Dziękujemy!!

Źródło opinii: google.com

Marzena Mała Rudowska avatar
Marzena Mała Rudowska

Polecam, Panie na recepcji bardzo miłe, a każdy weterynarz na którego trafiłam był profesjonalny i miał genialny kontakt z moją suczką.

Źródło opinii: recencja z Facebooka

Alicja Choynowska avatar
Alicja Choynowska

Oto moje zle doswiadczenie z Klinika na Ksiazecej: brak doswiadczenia w diagnozowaniu problemow ze skora. Zle pobrana proba skory dala zla odpowiedz, ze nie ma pasozytow itp. Piea drapal sie i straszliwow meczyl nocami. Zarl go swierzb przez rok!! Zalecali jakies kapiele, ktore nie zwalcza pasozytow pod skora. Bylo naprawde zle kiedy trafilismy do Dermawet i dr Karas Teczy. Juz po pierwszym zabiegu wielka ulga.!! Mogl w koncu spokojnie spac. Po 2 tyg kuracji byl zdrow i siersc zaczela zarastac na plackach wylenialej chorej skory! Teraz jest zupelnie zdrow! Tylko dr Karas Tecza z Dermawet potrafi tak leczyc choroby skory, na Ksiazecka biora forse a nie umieja!!

Odpowiedź weterynarza (2019-01-31 08:51)
Stwierdzenie świerzbowca w preparacie mikroskopowym zeskrobin skórnych definiuje chorobę i ustala leczenie. Nieobecność pasożyta w preparacie nie eliminuje możliwości występowania choroby.
Osobiście zbadałem przebieg leczenia pacjenta Happy będącego Pani podopiecznym. Z karty chorobowej wynika, że wobec podejrzenia choroby pasożytniczej skóry zastosowano właściwy lek wraz z zaleceniami. Efektem braku poprawy był brak współpracy właściciela i kontynuacji leczenia.

Źródło opinii: google.com

Karolina Łoszakiewicz - Palica avatar
Karolina Łoszakiewicz - Palica

Bardzo profesjonalna i kompetentna obsługa. Lekarze z prawdziwym powołaniem, którzy świetnie zajmują się każdym nawet najbardziej wymagającym zwierzakiem. Mam do nich ogromne zaufanie, dlatego przyjeżdżamy z psiakami specjalnie z Konstancina. Dziękujemy za wspaniałą opiekę dr Karolinie.

Źródło opinii: recencja z Facebooka

Gosia Stępnicka avatar
Gosia Stępnicka

Procedury kliniki zniechęcają do pomagania... vets komplikuje i utrudnia pomoc kotom żyjącym dziko. Trzeba założyć kartę i odczekać w kolejce na konsultacje nawet jeśli zwierzę (nieobecne w klinice) ewidentnie potrzebuje odrobaczenia i odswierzbienia. Nie uzyskałam pomocy po którą przyszłam, bo akurat nie było środka dla małego kota. Inna klinika bez problemu wydała środek i doradziła odnośnie tego, co jeszcze można zrobić dla kota żyjącego dziko.

Odpowiedź weterynarza (2019-03-20 19:24)
Przykro nam z powodu zaistniałej sytuacji, jednocześnie wyrażamy zrozumienie dla samego zniecierpliwienia z powodu dużej ilości pacjentów w poczekalni. Pragniemy wyjaśnić również, że procedury w naszej Klinice wynikają wprost z zapisów prawa farmaceutycznego i zgodnie z nim mają na celu m.in. ochronę pacjentów przed niepożądanymi działaniami spowodowanymi podaniem niewłaściwego produktu leczniczego. Każdorazowe zastosowanie leku, a przede wszystkim w odniesieniu do nowego pacjenta powinno być oparte na ocenie bilansu korzyści do ryzyka wynikającego z jego zastosowania. Mamy jednocześnie świadomość, że w niektórych gabinetach weterynaryjnych procedury wydawania leków mogą być pomijane lub skracane dla ułatwienia obsługi klienta, lecz wiąże się to z odpowiedzialnością karną w przypadku stwierdzonych przez organy kontroli farmaceutycznej uchybień. Uprzejmie przepraszamy za zaistniałą i niekomfortową dla Pani sytuację informując jednocześnie, że opinia ta jest dla nas cenna i weźmiemy ją pod uwagę planując uproszczenie procedur.
Chcielibyśmy również poinformować, że Klinika Weterynaryjna Vets świadczy usługi z zakresu opieki weterynaryjnej nad zwierzętami bezdomnymi dzielnicy Śródmieście.

Źródło opinii: recencja z Facebooka

Karolina Klimasińska-Pamięta avatar
Karolina Klimasińska-Pamięta

Bardzo dziękuję całemu zespołowi za opiekę nad Psotką i uratowanie po raz drugi życia mojej kotce. Cały personel profesjonalny i sympatyczny. Panie z recepcji pomocne i uśmiechnięte. Pozdrawiam serdecznie :)

Źródło opinii: recencja z Facebooka

Katarzyna Prokopiuk avatar
Katarzyna Prokopiuk

Super podejście do pacjentów, kompetentna informacja o stanie zwierzaka. Pierwszy raz w przychodni byłam w 1998r i za każdym razem, wychodzę ze świadomością że moje zwierzaki są w dobrych rękach. Jako przykład dodam, że uratowano w tej przychodni psa - znajdę, którą trzech lekarzy chciało uśpić..., pozdrowienia dla dr. Grzegorza.

Źródło opinii: recencja z Facebooka

Monika Elżbieta avatar
Monika Elżbieta

dziękuję za opiekę i uratowanie Lola po zderzeniu z pociągiem:) dał wam w kość I to jeszcze nie koniec naszych odwiedzin :) młoda ekipa wszytko robi co najlepsze dla zwierzaków:)

Źródło opinii: recencja z Facebooka

Paweł Dąbrowski avatar
Paweł Dąbrowski

pełen profesjonalizm, wszystko na miejscu

Źródło opinii: recencja z Facebooka

Ana Pliszka avatar
Ana Pliszka

Oddałam psa na prosty zabieg sterylizacji. Nie zostałam uprzedzona o żadnych konsekwencjach. Po dwóch godzinach otrzymałam telefon że moja ukochana sunia nie żyje z powodu zatrzymania akcji serca!! Czesia miała zaledwie rok. Była zdrową i pełną życia mopsiczką. W klinice usłyszałam po prostu że takie rzeczy się zdarzają. Brak jakichkolwiek kompetencji. Pies nie mial wykonanych absolutnie żadnych badań. Jej serduszko nie wytrzymało. Chyba nie muszę pisać jak teraz się czuję. Zabieg który miał polepszyć jej życie - zabił ją. Omijajcie tę klinikę. Może dzięki śmierci mojej suni uratuję inne życie.

Odpowiedź weterynarza (2015-05-28 07:13)
Szanowna Pani, podobnie jak do wypowiedzi Pana Krzemienia, dołączamy wyrazy współczucia z powodu śmierci suczki.

Niemniej jednak prosimy o stonowanie wypowiedzi. Na jakiej podstawie lekarz miałby wiedzieć, że suczka ma wadę serca? Ani badania EKG, ani echa serca nie wykonuje się standardowo przy zabiegu sterylizacji, jak również badanie krwi u młodego psa nie jest obligatoryjne- w przeciwnym wypadku, gdybyśmy chcieli wykluczyć "wszystko" poniosłaby Pani koszt wielokrotnie wyższy. Medycyna to nie matematyka, ani nie magia. Do Pani dyspozycji jest opis zabiegu i podane leki- może Pani śmiało weryfikować dawkę znieczulenia u innego lekarza, prosimy nie wystosowywać oskarżeń niepodpartych wykształceniem medycznym. Pomijamy kwestię nieuregulowanego rachunku. Z wyrazami szacunku - zespół VETS.

Źródło opinii: recencja z Facebooka

Justyna Piotrowska avatar
Justyna Piotrowska

Nie polecam kliniki w której ludzi nie traktuje się z szacunkiem ! A tyczy się to konkretnie Pani Avy Sawaszkiewicz która miała wykonać zabieg usunięcia zębów u mojego psa. Byliśmy umowieni na godz 19.30 ( pies od rana nie mógł nic jeść przed zabiegiem ) czekaliśmy 45 min i nawet nikt do nas nie podszedł żeby powiedzieć ze jest opóznienie ! Pani Ava i jej zespół mieli totalnie gdzies nas i naszego psa! Zespół rozmawiał w pokoju kto płacił za jedzenie a nie raczył do nas nawet wyjsć! Nikomu nie polecam robienia w tej klinice zabiegów bo strata czasu.

Odpowiedź weterynarza (2018-04-19 13:36)
W imieniu zespołu chirurgicznego ponownie przepraszamy za zaistniałą niedogodność. Mam nadzieję, że podczas rozmowy telefonicznej udało mi się wyjaśnić przyczynę dzisiejszego nieporozumienia. Ava Sawaszkiewicz

Źródło opinii: recencja z Facebooka

Gdhdh Hdhhdd avatar
Gdhdh Hdhhdd

Jakiś horror! Klinika, która ma tak dobrą opinie, narobili nadziei ludziom. W trakcie hospitalizacji informowano nas, że stan kota jest stabilny, trochę lepszy. Kot ma mocznice. Po tygodniu przebywania kota w klinice, zlecono wydanie go do domu. Zwierzę wróciło w dużo gorszym stanie, nie jest wstanie chodzić. Przewraca się, meczy się mimo, że lekarz uważa, że kot nie jest cierpiący. Zaufaliśmy tej klinice ponieważ uratowali nam pieska, teraz ogromne rozczarowanie.

Odpowiedź weterynarza (2018-09-22)
Osobiście wnikliwie badałem historię pacjenta, który przebywał w szpitalu z powodu przewlekłej niewydolności nerek (PNN) oraz mocznicy. Wymagał on szczegółowej diagnozy oraz pomocy. Rozczarowanie właściciela wynika z niezrozumienia istoty ciężkiej choroby jaką jest PNN i mocznica. Przewlekła niewydolność nerek skutkiem czego jest mocznica , jest to choroba nieuleczalna i progresywna. Hospitalizacja i płynoterapia daje jedynie chwilową poprawę. Poprawa kondycji pacjenta miała miejsce w trakcie terapii płynami i podczas pobytu w szpitalu co jest udokumentowane wpisami w karcie pacjenta. Długotrwała poprawa mogła nastąpić natomiast jedynie po dializach na które właściciel się nie zdecydował, ponieważ jest to zabieg uciążliwy dla pacjenta i kosztowny dla właściciela. Dializy przeprowadza się z częstotliwością ok 1 x w tygodniu do końca życia pacjenta. Przeszczepy nerek ratujące życie nie są w weterynarii przeprowadzane ze względu na częste nieprzyjmowanie się przeszczepów (> 90%). Szczerze ubolewam rozczarowaniem właściciela i mam nadzieję na zrozumienie krótkiego wytłumaczenia istoty choroby z którą przegrywają w krańcowych stadiach nie tylko zwierzęta ale i ludzie mimo trudnej i długotrwałej terapii.

Źródło opinii: google.com

Kacper Sikorski avatar
Kacper Sikorski

Ta klinika to dno społeczne i wrzut a dupie narodu

Odpowiedź weterynarza (2019-01-02 10:42)
Wpis Nierzeczowy. Brak karty pacjenta.
Nie potrafimy się odnieść do treści wpisu.

Źródło opinii: google.com

Karolina Wosik avatar
Karolina Wosik

Zadzwonilam do kliniki ok godziny 19 z informacją że pies z napęczniałym brzuchem lezy i sie nie rusza, ze nie dam rady go przewiezc. Uslyszalam informację ze Pani oddzwoni za 20minut. Po 20min zero kontaktu, musialam sama zadzwonic i uslyszalam ze MOZE PO 22 się uda i Pani skupila sie na kosztach a nie na tym ze pies cierpi. Jedyna klinika ktora posiada karetke w calej warszawie nie byla w stanie udzielic pomocy? Kpina a nie obsluga.

Odpowiedź weterynarza (2019-02-01 10:42)
Szanowna Pani
Odpowiadając na postawiony zarzut braku natychmiastowej reakcji na zgłoszenie chcielibyśmy ze swojej strony potwierdzić, jak już Pani słusznie zauważyła, że Klinika Vets jako jedyna w całej Warszawie posiada karetkę i nie zawsze jest możliwość natychmiastowej reakcji na wszystkie zgłoszone nagłe przypadki. O godzinie przyjazdu karetki na wezwanie decyduje kolejność wpływających zgłoszeń. Przypadki nagłe wymagające natychmiastowej pomocy lekarskiej obsługiwane są poza kolejnością w Klinice Vets, która pełni całodobowy dyżur zarówno internistyczny jak i chirurgiczny.
Z poważaniem
Zespół Vets

Źródło opinii: google.com

Marta Brzeska avatar
Marta Brzeska

Nie polecam .Nie potrafili zrobić usg chomikowi i całą mokrą miał sierść jak wrócił do domu . Dziś jak dzwoniłam by sie dowiedzieć czy można przyjść do wterynarza odmówili żebym nie przychodziła w Czwartek bo nie mają sprzętu , a mówili że weterynarz dla gryzoni jest w czwartki od 16.00 . Ostrzegam tak traktują zwierzęta !

Odpowiedź weterynarza (2019-04-15 10:11)
W trakcie wizyty odstąpiono od badania USG z powodu agresji zwierzęcia. Z uwagi na kondycję pacjenta i dla jego bezpieczeństwa nie podano środków anestetycznych umożliwiających dalszą diagnostykę USG. W trakcie rozmowy telefonicznej właściciel niewłaściwie zrozumiał pracownika recepcji. Lekarz weterynarii Iwona Szczepaniak od lat bada gryzonie i zajmuje się ich leczeniem. Terminarz przyjęć poszczególnych lekarzy dostępny jest na naszej stronie internetowej www.vets.pl lub telefonicznie pod nr. 22 622-55-22

Źródło opinii: google.com

Dodaj opinię


Dozwolona lista tagów: <b>, <i>, <p>, <br>, <ul>, <li>, <a>, <blockquote>
Przykład użycia: Ala ma <b>kota</b>. => Ala ma kota.

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki.